Alvaro Gonzalez zapłacił za polowanie na Neymara?​

Kolejna odsłona boiskowej wojny między Alvaro Gonzalezem i Neymarem. Hiszpan przypłacił ją kontuzją.

Do pierwszego zatargu między oboma zawodnikami doszło przy okazji wrześniowego meczu PSG z Olympique Marsylia. Neymar uderzył wtedy Gonzaleza głową i został wyrzucony z boiska. Bronił się wtedy, że wcześniej rywal nazwał go „brudną małpą”. Po meczu dodawał, że żałuje, że nie dał w twarz hiszpańskiemu obrońcy. Ten odpowiadał jedynie, że nie jest rasistą.

Gorąco było też po drugim meczu obu zespołów. Tym razem spór przeniósł się do internetu. Gdy Neymar zamieścił w nim prowokacyjny wpis, Gonzalez odpowiedział stopklatką, na której trzyma Brazylijczyka za głowę. Obrazek podpisał stwierdzeniem, że „rodzice zawsze uczyli go, by wyrzucać śmieci”.

Złej krwi nie zabrakło też przy okazji trzeciego w tym sezonie starcia OM z PSG. Gdy tylko Neymar pojawił się na boisku, Gonazalez zaatakował go niezwykle ostro. Choć noga obrońcy Olympique znalazła się na wysokości twarzy Neymara, to ten pobiegł w kierunku bramki. Hiszpan ruszył za nim w pole karne, w którym usiłował go zatrzymać wślizgiem. Wykonał go w tak niefortunny sposób, że sam doznał kontuzji.

Gonzalez nie był w stanie dokończyć meczu. W 78. minucie na boisku zastąpił go Lucas Perrin. W poniedziałek hiszpański obrońca przejdzie szczegółowe badania.

Mecz zakończył się zwycięstwem PSG 2:0. Dla Marsylii był to już szósty z rzędu mecz bez zwycięstwa w Ligue 1.

Przewiń do góry