Druga bramka Moukoko, ale BVB zawodzi​

Trwa kryzys Borussii Dortmund. SC Freiburg zdobył dwa gole w ciągu trzech minut i to wystarczyło do odniesienia wygranej. Borussia odpowiedziała jedynie trafieniem Youssoufy Moukoko. W przegranym 1:2 meczu nie grał Łukasz Piszczek.

Borussia Dortmund to największe rozczarowanie tego sezonu w Bundeslidze. BVB miała walczyć o mistrzostwo, ale szansa na zrealizowanie tego celu jest już tylko matematyczna. Po piątkowej wygranej Bayernu, strata do Bawarczyków wynosiła już 16 punktów. Priorytetem dla Borussii jest teraz wywalczenie miejsca w czwórce, co gwarantuje grę w Lidze Mistrżów.

SC Freiburg nie było łatwym rywalem dla BVB. Co prawda w historii ekipa z Fryburga wygrała tylko trzy mecze z Borussią, ale w ostatnich meczach gospodarze prezentowali dobrą formę. Jednak od pierwszego gwizdka miejscowi byli zepchnięci do defensywy i radzili sobie z tym bardzo dobrze.

W zeszłym tygodniu piłkarze Terzicia przerwali serię dwóch porażek z rzędu, wydawało się więc, że bez trudu pokonają zajmującego 9. lokatę Freiburg.SC Freiburg nie było łatwym rywalem dla BVB. Co prawda w historii ekipa z Fryburga wygrała tylko trzy mecze z Borussią, ale w ostatnich meczach gospodarze prezentowali dobrą formę. Jednak od pierwszego gwizdka miejscowi byli zepchnięci do defensywy i radzili sobie z tym bardzo dobrze.

Wicemistrzowie Niemiec jednak przez długi czas nie byli w stanie zagrozić bramce Mullera. Mało tego, po przerwie stracili gola, kiedy Koreańczyk Jeong spróbował szczęścia strzelając z krawędzi pola karnego. Trzy minuty później Borussia otrzymała następny cios. Tym razem Marwina Hitza pokonał Jonathan Schmid. Przebudzenie gości nastąpiło w 76. minucie, kiedy 16-letni Youssoufa Moukoko podpiął BVB pod tlen. Asystę przy trafieniu zanotował Erling Haaland. Na więcej zabrakło już minut i klarownych okazji.

Przewiń do góry