Kolejny rekord Balla​

W ubiegłorocznym drafcie NBA Charlotte Hornets z numerem trzecim wybrali LaMelo Balla. Po zaledwie 50 dniach rywalizacji możemy stwierdzić, że wybór okazał się bardzo słuszny. LaMelo potrzebował 25 spotkań w barwach Szerszeni, by udowodnić, że spośród braci Ball to właśnie on jest najzdolniejszy.

W poniedziałkowym meczu przeciwko Houston Rockets Ball wyrównał imponujący rekord, który jak dotychczas dzielili Stephen Curry i Jason Kidd. Dzięki świetnej skuteczności zza łuku stał się dopiero trzecim w historii NBA debiutantem, któremu udało się zaliczyć spotkanie z siedmioma celnymi trójkami i minimum dziesięcioma asystami na koncie.

Młody rozgrywający Charlotte nie przestaje zatem pisać historii. Pojedynek z Rockets jest drugim z kolei spotkaniem, w którym 19-latek notuje indywidualny rekord. Rzucając 34 punkty w piątkowym meczu z Jazz, stał się najmłodszym strzelcem w historii Hornets, któremu udało się przekroczyć barierę 30 punktów. 

Przewiń do góry