Mateusz Borek o zamieszaniu wokół Michała Probierza

„Nie chce mi się wierzyć, że nie chodziło tu o ewentualne żądanie zadośćuczynienia właściciela względem trenera Probierza, jeśli ten bez jego zgody opuści projekt w czasie jego trwania” – pisze Mateusz Borek w „Przeglądem Sportowym”.

Głośna dymisja Michała Probierza nie została przyjęta przez Janusza Filipiaka. Charyzmatyczny szkoleniowiec pozostał w Cracovii, ale w ostatnich dniach usunął się w cień.Do sobotniego spotkania 16. kolejki PKO Ekstraklasy z Pogonią (porażka 0:1) zespół przygotowali jego asystenci. On sam dołączył do drużyny dopiero w piątek, w dniu wyjazdu do Szczecina.

„Jestem zszokowany finałem historii Michała Probierza w Cracovii. W poniedziałek mnie zatkało, kiedy ogłoszona przez Michała decyzja zostaje odwołana i Probierz w 48 godzin odzyskał radość z trenowania Cracovii i ma długoterminowe plany budowy klubu. Jakoś to wszystko mi nie pasuje i się nie składa” – pisze w felietonie dla „PS” Mateusz Borek, znany komentator sportowy.

Sytuacja Cracovii – po sobotniej porażce z Pogonią – jest coraz trudniejsza w PKO Ekstraklasie. Zespół z Krakowa jest dopiero na 14. miejscu w stawce i ma zaledwie dwa punkty przewagi nad ostatnią Stalą Mielec.

Borek jest zdania, że struktura sportowa Cracovii jest niewłaściwa i należy ją jak najszybciej zmienić. Jego zdaniem Michał Probierz powinien zdecydować czy chce być trenerem czy jednak wiceprezesem.

 „Przeciętnych i przepłaconych obcokrajowców jest tam aż nadto. Zresztą jak ten zespół ma w coś wierzyć, skoro pierwszy w ten projekt zwątpił trener i wiceprezes” – stwierdza.

 
Przewiń do góry